Dziedziczenie udziałów po niemieckim wspólniku w polskiej spółce z o.o. – kilka uwag

Swobodny przepływ kapitału umożliwia podmiotom z państw członkowskich UE uczestnictwo kapitałowe w spółkach handlowych z siedzibą w innych państwach Unii. Sytuacje takie są powszechne. Pojawia się potrzeba ustalenia następstwa prawnego po wspólnikach pochodzących z innego państwa UE np. z Niemiec w spółkach z o.o. z siedzibą na terytorium Polski. Wydawać by się mogło, że kwestie te nie powinny budzić wątpliwości w świetle regulacji rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) Nr 650/2012 z 4.7.2012 r. w sprawie jurysdykcji, prawa właściwego, uznawania i wykonywania orzeczeń, przyjmowania i wykonywania dokumentów urzędowych dotyczących dziedziczenia oraz w sprawie ustanowienia europejskiego poświadczenia spadkowego (Dz. Urz. UE L 201, s. 107), przepisów Prawa prywatnego międzynarodowego, w szczególności art. 17 PPM oraz właściwych przepisów KSH. W praktyce okazuje się, że sądy powszechne przy wykładni prawa w celu ustalenia następstwa prawnego po zmarłych wspólnikach spółki z o.o. nie radzą sobie właściwie z oceną, jakie prawo należy stosować do dziedziczenia a jakie do relacji spadkobiercy – spółka, co naraża na negatywne następstwa zarówno same spółki, jak i spadkobierców wspólnika.

Udziały w spółce z o.o. mają charakter majątkowy i co do zasady wchodzą do masy spadkowej po zmarłym wspólniku. Oznacza to, że spadkobiercy mogą je odziedziczyć i wstąpić do spółki w miejsce zmarłego, nabywając prawa i obowiązki wspólnika. Wyjątki od tej zasady mogą wynikać z postanowień umowy spółki.

W przypadku wspólnika będącego obywatelem Niemiec kluczowe znaczenie ma rozporządzenie Nr 650/2012. Co do zasady dziedziczenie podlega prawu państwa zwykłego pobytu zmarłego w chwili śmierci, jednak spadkodawca może wybrać prawo swojego państwa ojczystego, czyli np. prawo niemieckie. Jeżeli zastosowanie ma prawo niemieckie, dziedziczenie udziałów może nastąpić nie tylko na podstawie testamentu lub ustawy, ale także na podstawie tzw. umowy spadkowej (Erbvertrag), która jest instytucją nieznaną prawu polskiemu. Jeżeli po zmarłym wspólniku pozostaje kilku spadkobierców, w prawie niemieckim tworzą oni wspólnotę spadkową (Erbengemeinschaft). Oznacza to, że udziały w spółce przysługują im wspólnie, a nie każdemu z osobna.

Krąg spadkobierców ustala się według prawa spadkowego (w naszym przykładzie niemieckiego) natomiast sposób wykonywania praw z udziałów reguluje prawo polskie jako właściwe dla spółki z o.o.. W praktyce oznacza to, że współuprawnieni z udziałów powinni działać w spółce przez wspólnego przedstawiciela (art. 184 KSH). Bez jego ustanowienia wykonywanie praw udziałowych – np. głosowanie na zgromadzeniu wspólników – jest zasadniczo niemożliwe. Aby przejście udziałów było skuteczne wobec spółki, spadkobiercy muszą zawiadomić spółkę i przedstawić dokument potwierdzający następstwo prawne. Najczęściej będzie to np. europejskie poświadczenie spadkowe. Uważam, że w niektórych sytuacjach wystarczające mogą być także inne dokumenty potwierdzające następstwo prawne, w szczególności jeśli spółka nie ma wątpliwości kto należy do kręgu spadkobierców wspólnika.

Dziedziczenie udziałów po niemieckim wspólniku w polskiej spółce z o.o. wymaga zastosowania przepisów niemieckiego prawa spadkowego oraz polskiego prawa spółek. Kluczowe znaczenie ma prawidłowe ustalenie kręgu spadkobierców, ich współdziałanie przy wykonywaniu praw z udziałów oraz właściwe zawiadomienie spółki o przejściu udziałów. Dzięki temu możliwe jest zachowanie ciągłości funkcjonowania spółki pomimo śmierci wspólnika.